poniedziałek, 7 marca 2016

Króliczki

A teraz wszystkie króliczki jakie uszyłam. Tzn te duże.
W sobotę kiermasz. Mam nadzieję że któryś znajdzie nowego właściciela.




Królisie

Moi kochani wiem że moim głównym materiałem jest modelina ale uwierzcie mi że nie zrezygnowałam z niej. Nigdy nie zrezygnuję.
A teraz pokarzę jak wykorzystałam resztki materiału.
Z okazji zbliżających się świąt polecam uszycie takich królisiów. 






Amelia

Witajcie. Jak już wspominałam szycie to moje początki. Z materiału który kupiłam powstało aż trzy króliczki. Dziś prezentuję ostatniego. Poznajcie Amielię.
Niestety na zdjęciu nie ma jeszcze rumieńców ale w rzeczywistości ma co widać na wspólnym zdjęciu.
Mam nadzieję że wam się spodoba.

I jeszcze nowe tło zdjęć. Po wspaniałych warsztatach robię postępy.













piątek, 26 lutego 2016

Bunia

A oto przedstawiam wam kolejnego króliczka Tilda.
Mam jeszcze jednego do uszycia bo tyle materiału mi zostało.
Tym razem to pani króliczek.
Wielkość taka sama jak poprzedni.
Niestety jakość zdjęć jest kiepska z powodu braku czasu.
Ale postaram się poprawić.
A oto i Bunia.











poniedziałek, 22 lutego 2016

Timon

A oto ciąg dalszy szycia.
Mogę powiedzieć że idzie mi coraz lepiej.
Najpierw lala Tilda z wielkimi trudami, potem firanki a teraz króliczek.
Jestem z niego bardzo zadowolona lecz największą trudność sprawiło mi ręczne przyszycie rączek.
Króliczek jest mięciutki z profesjonalnym wypełnieniem a nie jak w przypadku Lusi z wypełnieniem twardym z poduszki.
Mam nadzieję że króliczki zagoszczą i mnie na stałe.
Przedstawiam wam Timona.













Lusia

Witam was w ten słoneczny ale bardzo wietrzny dzień.
Jakiś czas tamu pisałam o tym że zabieram się za szycie.
Zakupiłam więc maszynę i powstała pierwsza Tilda. Ale lala nie jest doskonała a ja  po praz pierwszy szyłam na maszynie. A tu jak powstawała:
Leżała kilka miesięcy i w końcu doczekała się sukienki i buźki.

Przedstawiam wam Lusię. 
Lala ma imię po mojej babci która bardzo dużo szyła a w szczególności sukienki dla mnie i moich lalek.
















wtorek, 16 lutego 2016

Pączusie

Tego jeszcze nie było.
Po raz pierwszy w mojej modelinowej przygodzie pojawia się opaska do włosów.
Wykonana z metalu w kolorze zielonej miedzi i oczywiście przyozdobiona pączkami wykonanymi z modeliny.
To pierwsza opaska ale nie ostatnia.